wtorek, 23 września 2014

Pan kapelutek

Popołudniowy wypad za miasto, to było to czego było mi trzeba. Było chłodno, ale jeszcze przebijało się słońce. To miał być melancholijny spacer, czas na pewne przemyślenia. Wcale nie chciałam przyciągać czyjegoś wzroku. Wręcz odwrotnie...
miałam ochotę odrobinę się schować. Wybrałam więc kolory ziemi i leniwie zakamuflowałam się w otoczeniu.






2 komentarze: