wtorek, 11 listopada 2014

Anarchia :)

Dziś ostatni raz mam "dwójkę" z przodu. Długo wczoraj zastanawiałam się nad dzisiejszym strojem. Najpierw pomyślałam, że w taki dzień powinnam wyglądać jak księżniczka! (przemawiała jakaś infantylna część mnie sasasa). Szybko jednak "wytrzeźwiałam"
bo okazało się, że nie mam żadnych księżniczkowych ubrań. Mam za to skórzaną kurtkę i wysokie kozaki i w nich czuję się najlepiej (tutaj przemawia mój wewnętrzny hulaka). Spędziłam super relaksujący dzień, a w Wasze ręce (oczy) oddaje zdjęcia. Jak się Wam podobam w takiej tunice? Zazwyczaj zakrywam nogi, a podkreślam talię, a dziś tak wbrew zasadom! Anarchia!











4 komentarze: