sobota, 29 listopada 2014

Nie dajcie sobie wmówić, że to co stworzyła natura jest brzydkie.

Od moich stałych czytelniczek dostaję sygnały, że chętnie przeczytałyby nowy wpis. Widzę same pozytywy takich informacji. Nie dość, że mnie to zmotywowało, to jeszcze upewniam się, że to co tu piszę ma dla kogoś jakieś znaczenie. To uskrzydla!

Dzisiaj kolejny wpis o samoakceptacji.



Spoglądając na półki sklepowe w damskim dziale kosmetycznym, można dojść do wniosku, że kobiety są brzydkie, pomarszczone, mają rozstępy i cellulit, i wiele innych przypadłości. Kiedyś marka Dove próbowała trochę innej strategii marketingowej. Na pewno pamiętacie ich hasło "odkryjmy w sobie piękno". Uważam, że marka zrobiła wiele dobrego, bo za ich kampanią reklamową idzie wyraźny przekaz, zgodny z obecnym nurtem. Już nie anorektyczne modelki!

 Polecam ten 3 minutowy spot reklamowy...uwaga...wzrusza!








Dziewczyny, ja uważam, że rozstępy są jak rysunek na naszym ciele. Pokazują historię naszego życia. Wiele z Was pewnie ma je po ciąży. One mają wartość sentymentalną.
Cellulit jest naturalną rzeczą, i o ile nie zagraża naszemu zdrowiu, dajmy mu spokój. To marki kosmetyczne w pogoni za pieniędzmi "uświadomiły" nas, że cellulit to zło! To przecież nic innego jak wytwarzanie potrzeby w kliencie (chcesz i potrzebujesz naszego produktu, tylko jeszcze o tym nie wiesz). Pokochajmy naszą skórę, troszczmy się o nią. Przecież Twoja skóra to również Ty.


2 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Twoją prośbę zmieniłam ustawienia. Doceniam, że czytasz i komentujesz <3
      Zamiast obszernej odpowiedzi jaką chciałam Ci udzielić tutaj, ukulałam nowy post. Naświetla on mój sposób widzenia tematu:) Pozdrawiam.

      Usuń