niedziela, 25 stycznia 2015

Kici kici...

Dzisiaj na tapecie jedna z tych stylizacji pod tytułem: "pośpiesz się, za chwilę wychodzimy!". Po czym to poznać? Ano po sukience, oraz makijażu, który nie jest spowodowany lenistwem ani żadną ideologią "dziś jest dzień bez makijażu" albo "wyzwólmy się z okowów fluidu".


Minimalny makijaż jest spowodowany brakiem czasu. Szminka plus tusz zawsze się sprawdza. Sukienek mam w szafie cztery. Nie uważam żebym potrzebowała więcej. Nie uważam też żebym potrzebowała bardziej strojne czy wyjściowe. Wszystko przecież zależy od dodatków.  Jeśli znajdziecie swój fason sukienki, będzie ona wdzięcznym ratunkiem, gdy potrzebujecie się ubrać w 5 minut. Nie trzeba przecież dobierać "dołu" i "góry".









6 komentarzy: