niedziela, 29 marca 2015

Szacunek do siebie

Tak sobie myślę, że gdzieś w tym całym szaleństwie związanym z odchudzaniem musi być złoty środek. Taki, który pozwoli nam obchodzić się z sobą z szacunkiem. Po jednej stronie jest obżarstwo. Podjadanie ukradkiem lodów podczas wakacji, bo wstyd przy ludziach jeść lody
gdy jest się grubym.




 Jedzenie zbyt szybko, bez żucia, bez wyczuwania smaku zjadanych potraw. Jedzenie zbyt dużo, co oznacza zazwyczaj najgorsze...zjadanie pokarmów mało wartościowych. To uważam za największy ból grubasów. Powoduje to rozleniwienie metabolizmu i nienasycenie. Powiedzmy też sobie otwarcie, że dobre jedzenie, wartościowe jest drogie. Dlatego badania wykazały, że otyłość to tak na prawdę choroba ubogich.
Po drugiej stronie jest skrajne odchudzanie się, stosowanie niezdrowych diet, jedzenie potraw niesmacznych, które zjadamy tylko dlatego, że jakaś dieta tego wymaga...to wcale nie jest szacunek do siebie!

Ps. Jak się Wam Dziewczyny podoba mój nowy kolor włosów?








4 komentarze:

  1. Podowój kolor włosów! Cała Ty mi się podobasz!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli pytasz, trzeba odpowiedzieć:). Nie wiem, jaki był stary kolor.
    Natomiast niezbyt podoba mi się taka stylizacja. Spódnica plus kanciasta marynarka - nieeeee.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkim nie dogodzę, ale mogę zbierać cenne informacje zwrotne :)

      Usuń