sobota, 11 lipca 2015

Sielanka

Czytając blogi o tematyce size plus, odnoszę wrażenie, że grubasy żyją źle.
Wyzywane, poniżane, traktowane gorzej przez lekarzy, przez ekspedientki w sklepach, w ogóle przez otoczenie. Myślę sobie, że skoro inni traktują nas grubasów gorzej, to my same nie możemy sobie pozwolić na złe traktowanie siebie. W naturze nic nie ginie. Jeśli doświadczasz zła z zewnątrz, to musisz
doświadczyć gdzieś dobra i ukojenia. Bez takiej równowagi Twoje ciało i umysł zbuntują się i będziesz cierpieć. 



Cytuję:
Po liceum na siłowni. Przy­cho­dzę pierw­szy raz, pełna dobrych chęci pod­cho­dzę do tre­nera i mówię, że jestem tu pierw­szy raz. Chcia­ła­bym zdą­żyć powie­dzieć coś wię­cej, popro­sić o poka­za­nie co i jak, ale nie zdążę, bo ów tre­ner spoj­rzy na mnie kpią­cym wzro­kiem i powie: pfff, współ­czuję, że tak późno.
Orto­peda, do któ­rego udam się już po stu­diach z bolą­cym krę­go­słu­pem spoj­rzy z obrzy­dze­niem i powie: nie wiem czego pani chce, jak pani jest otyła, no to boli. 

 Alicja: - Ty jak chcesz, to sobie jesz. Jak ja jem, trzysta osób się patrzy i mówi: "O, gruba wpieprza" albo "Grubas wpiernicza loda" lub "Zobacz, jaka koszmarnie gruba, a żre!".


Tutaj Ewa Ewokracja pozornie rozprawia się z hejterami. Dlaczego pozornie? Bo dla mnie to tylko następne plucie jadem i  karmienie trolli. Nie chodzi o to, by wylewać z siebie żale. Ważniejsze dla mnie jest znalezienie oparcia w samej sobie, i w osobach które mnie kochają.
 Dlatego coraz częściej po głowie chodzi mi idea slow life. To nie tak, że teraz nagle będę żyła lepiej i bardziej uważnie, bo takie mam teraz założenie. Ta idea siedzi mi w głowie od lat. Trzeba sobie to tylko uświadomić.













6 komentarzy:

  1. Dopiero Cię poznałam, a już Cię uwielbiam. I zaczynam odpatrywać Twoje stylizacje. Pozdrawiam Dorota z Wielkopolski :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo oryginalny klimat sesji :) Gdzie kupiłaś doniczki? :)

    OdpowiedzUsuń