niedziela, 18 października 2015

Co będzie za 365 dni?

U mojej znajomej wykryto raka piersi. Taka informacja byłaby dużo bardziej wstrząsająca, gdyby nie empatyczny Pan Doktor, który powiedział mniej więcej coś takiego:

No dobra, czas start, zaczynamy leczenie, coś tam po drodze zrobimy, jakieś tam leki przepiszemy. Będzie ciężko, będzie bolało, będą łzy, ale też będzie dużo radości, bo za równy rok widzimy się tutaj w tym gabinecie i będziesz zdrowa! Jutro możesz skreślić już jeden dzień, czyli będziesz zdrowa za 364 dni! 





Po tym jak minął pierwszy szok, pomyślałam...cholera! A gdyby tak spojrzeć w tak prosty i optymistyczny sposób na wszystkie inne sprawy?...

Na przykład odchudzanie...nie chcę już być gruba, więc po prostu postanawiam: Mam 365 dni na schudnięcie kilkudziesięciu kilogramów. Zaczynam tu i teraz. Jutro skreślam jedną kartkę i zostaje 364 dni. Jasno sprecyzowane zadanie do wykonania. Cel, który ma wyznaczoną datę zakończenia.
 Przez ten czas będą pewnie łzy, wyrzeczenia, i wątpliwości.
Ale przecież to faza redukcji, która kiedyś się kończy. 366-sty dzień oznacza, że mogę zacząć żyć normalnie.
A co będzie oznaczała ta normalność? O tym napiszę za 365 dni :)
Ciekawa jestem ile z Was się przyłączy i ile osób dojdzie gdzieś po drodze do akcji....










8 komentarzy:

  1. Bardzo słuszne podejście. Rok minie tak, czy owak, a ile przez ten czas może się zadziać. Z tym, że nie do końca zgodzę się, że potem można już będzie żyć normalnie. Grubasem jest się do końca życia, analogicznie, jak alkoholikiem. Pod wszystkim innym podpisuję się bez zastrzeżeń:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem o czym mówisz. Również uważam porównanie grubasa do alkoholika za trafne. Dlatego nie zdefiniowałam tej normalności. Nie wiem po prostu jaka będzie...

      Usuń
  2. Piękna apaszka i zawiązana w bardzo kobiecy sposób. Skąd ją masz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. H&M ale sprzed 3 lat. Ale widuję takie w sklepach. Mam wrażenie że panterka nie wychodzi z mody.

      Usuń
    2. Panterka może i faktycznie nie wychodzi z mody,ale apszki niestety przegrywają z szalikami.
      No i Twoje wiązanie-mimo,że bardzo kobiece i wdzięczne także staje się rzadkością,a szkoda..

      Usuń
  3. HEJ jak moge to zaczynam z Taba ta sama rzecz pomyslalam tydzien temu i jestem juz po dniach detoxu::)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie dołączę i będę łączyć się w bólu :) Mam do schudnięcia jeszcze 13 kg

    OdpowiedzUsuń