niedziela, 29 listopada 2015

Słodkości na diecie

Żeby było jasne...nic nie zastąpi mi ciągnącej się krówki. Nie będę hipokrytką, twierdzącą, że pokochałam życie bez cukru. Dlatego uznałam, że pomimo diety potrzebuję mieć ZAWSZE w zanadrzu jakieś słodkości. Pozwoli mi to uciszyć dzikie żądze harcujące bezkarnie w mojej głowie. Szczególnie te wieczorne!

Tak więc zaczynamy:

1) Krem czekoladowy (z awokado i banana). Jego zaletą jest i smak, i fakt, że może stać w lodówce 2-3 dni. Przepis kiedyś zobaczyłam u Ewy Chodakowskiej.
Miksujemy ze sobą bardzo dojrzałe awokado i dwa bardzo dojrzałe banany. Dodajemy łyżkę soku z cytryny. Naszym celem jest gładka masa. Wtedy dosypujemy 6 łyżek kakao. Nadal mieszamy. Efekt wow!


środa, 25 listopada 2015

K. zaczyna robić pompki

Leci cicha muzyka, migają światła świec sprawiając, że cienie książek na półkach wydłużają się i skracają.

-jeszcze takiego wielkiego bebecha to nie miałeś- wypalam, zdając sobie sprawę jak mało romantycznie to brzmi, dopiero w trakcie mówienia...

-mówisz tak, bo zazdrościsz mi tej pizzy- odpowiada K., wpychając sobie do ust kawałek pizzy, jedyną wolną ręką (na drugiej uporczywie zwisam ja).

-to przez słodycze!- oznajmiam z miną jaką miał zapewne Krzysztof Kolumb odkrywając nowy ląd.

sobota, 21 listopada 2015

Zajrzyj grubej do sypialni

- "ostatnio jesteś jakaś taka mało seksowna" usłyszałam i wzdrygnęłam się.

Na pierwszy rzut oka mało znaczące podsumowanie. Ale jak kropla po kropli drąży skałę, tak te słowa drążyły w mojej pewności siebie. Już po kilku godzinach od wystawionej mi opinii, z zaciekłością doszukiwałam się w sobie kuszących cech. Z rozpaczą przerzuciłam szufladę z bielizną: majtki w prążki, i jedne różowe reformy, i znów w kolorowe prążki...kurrrwa (z wydłużonym "rrr" jak to mówi taki jeden Pan Stasiu). Gdzieś tu musi być ten czarny koronkowy gorset! (nagłe olśnienie, że wyrzuciłam kilka miesięcy temu nie ratowało sytuacji).
- "idę na zakupy" rzuciłam, snując w głowie niecny plan zaskoczenia świata swoim seksapilem.
"Jeden kuszący gorset i wracam" mamrotałam do siebie.



sobota, 14 listopada 2015

Co można robić w listopadzie?

Wychodzisz do pracy - ciemno, wracasz z pracy - ciemno. O 20 padasz wypruta na kanapę, włączasz telewizor, a tam szczupłe aktorki z reklamy, mówią Ci jak żyć. KURRWA!  (z przedłużonym "r" jak to mówi taki jeden Pan Stasiu).

Listopadowe krótkie dni potrafią być depresyjne. Podam Ci teraz kilka świetnych sposobów na to jak przetrzymać tę trudną porę.



sobota, 7 listopada 2015

Błyskawiczna mapa mody

 Dziś zapraszam na nadchodzące trendy. Omówię je błyskawicznie, dzięki czemu będziesz od razu wiedziała  co w trawie piszczy. Warto, bo moda zaskoczy nas tej zimy!

„W ubraniach najważniejsza jest kobieta, która je nosi” - stwierdził w latach 70. słynny francuski projektant Yves Saint Laurent.

Na bazie kolekcji tego projektanta chcę Wam pokazać, jakie światowe trendy królują na wybiegach. W tym sezonie rządzi niepowtarzalny styl kultury klubowej lat 70. To były złote czasy dla tego kreatora mody. To właśnie wtedy stał się ikoną! Dla przypomnienia kilka zdjęć, jak wtedy prezentowała się moda

niedziela, 1 listopada 2015

Być na diecie i nie zwariować

Jeszcze w marcu pisałam ten bardzo ważny tekst o dietach. Dla tych, którzy go nie czytali, na prawdę polecam. Może niektórzy powiedzą, że jestem hipokrytką, bo obecnie chwalę się, że jestem na diecie, i realizuję plan 365 dni. Jednak...pisząc post "precz z dietami" miałam na myśli gazetowe diety, a szczególnie dieta Dukana, która wyrządziła mi wiele złego.
Obecnie jestem na diecie ułożonej dla mnie przez dietetyka. Nie ma się co oszukiwać. Jem mało, w stosunku do tego co było...naprawdę mało...prawie bez soli, całkowicie bez cukru, chudo i o zgrozo bez kawy!

Odkryłam też, że to co dla mnie oznacza mało, dla szczupłych osób jest zupełną normą. Szczupłe koleżanki zadeklarowały, że jedzą taką ilość od zawsze. Szok! :p