wtorek, 15 grudnia 2015

domowe dialogi

-wiesz, mamy teraz w biurze taki fajny projekt do zrobienia. Tylko jeszcze negocjacje przed nami...-mówi K. i jest wyraźnie nakręcony

-a ja miałam dzisiaj świetna klientkę. Zdradziła mi przepis na nalewkę z pigwy. Chyba za rok zrobię.-odpowiadam w myślach już próbując smakowitej nalewki. Nagle zdaję sobie sprawę, że K. ciągle coś mówi...

-nawet dzwoniłem wczoraj do tych kontrahentów i się zgodzili

-i nowe paznokcie mam! Zobacz, czerwone jak chciałeś!

-no. -K. przytakuje od niechcenia

-jeszcze jutro sobie u stóp zrobię podobne -znów odpływam w otchłań, rozmyślam o kolorze paznokci

-kurrwa i jeszcze jutro tyle roboty papierkowej mnie czeka, ale nie ma co narzekać

-zrobię jutro na obiad naleśniki...mogą być?

-no



-czy ty mnie w ogóle słuchasz? Bo mam wrażenie, że nie!

-Martyna, bo cię wywiozę do lasu!

-i co tam będziemy robili??

-zgwałcę cię i porzucę...

-super, lubię seks! -odpowiadam zadziornie, wkładając mu rękę do jeansów. Czuję ciepło i jego coraz płytszy oddech...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz